Bu - 2 (strona 3)




Trzeba wracać. Sprzątamy domek, pakujemy bagaże i startujemy do domu. Przez cały tydzień towarzyszyła nam cudowna pogoda. Bu zaprezentowało swoje słoneczne oblicze. To zimne, sztormowe i wietrzne poznaliśmy rok temu.

Prom wypływa o 19. Do Danii dopłyniemy około 24. Po godzinnej przerwie prom wróci spowrotem do Norwegii. Okazuje się, że znaczna część podróżnych to Norwegowie w różnym wieku, którzy mają wykupiony bilet w obie strony i wcale nie zamierzają w Danii wysiadać. Niektórzy nie są w stanie nawet siedzieć a co dopiero wysiąść. Leżą sobie w różnych dziwnych pozycjach np. na pokładzie obejmując czule szalupę ratunkową. Przyczyną ich problemów jest sklep wolnocłowy a właściwie jeden z działów tego sklepu. Kupują tam hurtowe ilości alkoholu, który natychmiast wypijają.
Po wyjechaniu z promu usiłujemy kupić paliwo. Oczywiście na stacji benzynowej nie ma żywego ducha. Jest tylko automat, który długo rozmyśla nad naszymi kartami płatniczymi i nie chce ich akceptować. W końcu jeden automat dał się przekonać sprzedaje nam paliwo i możemy wyruszyć w podróż do domu. 


 strona 1strona 2 • strona 3 •

 




Copyright © 2007 www.masztalerz.eu. Strona wykonana przez be2art