Korcula (strona 3)




Zanurzamy się i kierując się liną zawiązaną przez Miljenkę schodzimy na wrak. Okręt jest bardzo dobrze zachowany. Na prawej burcie leży torpeda, gotowa do „odpalenia” (pomijając to, że leży pod wodą od ponad 50 lat). Okręt nie ma poszycia kadłuba. Widać wnętrze, elementy konstrukcyjne, pompy, różne przegrody. Wszystkie zakamarki zajęte są i zamieszkałe przez różne morskie stworzenia. Gdziekolwiek by nie zaglądnąć, zawsze zauważyć można parę oczu, które cię z uwagą obserwują. Nurkowanie w toni to dla mnie zupełna nowość. Wokół nic nie widać, tylko odcienie niebieskiego. Na szczęście jest lina która może stanowić punkt odniesienia i którą w każdej chwili mogę złapać.

Wyjazdy z Miljenka są dość drogie. Jedziemy do miasteczka Brna. Rodziny zostawiamy na plaży w sąsiedztwie knajpki z przystojnym barmanem, a my wynajmujemy łódź wraz z młodym kilkunastoletnim szyprem. Nasz Kapitan łódź pożyczył od ojca, ma wakacje i bardzo dużo wolnego czasu. Zna bardzo dobrze okoliczne wysepki, a prócz tego, tylko miejscową odmianę języka chorwackiego. Na wszystko odpowiada:


    - Nie ma problema!
    - Kapitanie! Jedziemy na tą samą wysepkę, co wczoraj!
    - Nie ma problema!

 

I jedziemy na zupełnie inną, a ta kolejna jest jeszcze ładniejsza od poprzedniej. Wygląda na to, że młody Chorwat większość życia spędził na łodzi ojca, łowiąc ryby i nurkując. Bez trudu wynajduje ukryte w skałach ośmiornice. Dziś, na kolację będziemy jeść sałatkę z „owoców morza”. Zawozi nas do znanych sobie miejsc, prowadząc łódkę zdecydowanie i pewnie a po postawieniu łodzi i rzuceniu kotwicy, znajdujemy wspaniałe zatoczki idealnie nadające się do nurkowania. Widoki, pod wodą są bardzo urozmaicone. Do tego kryształowo – czysta woda.
Decydujemy się jeszcze na wyjazd na drugi koniec wyspy. W okolicach miasta Vela Luka nurkujemy w jaskiniach.
Tym co wyróżnia miasto Vela Luka spośród pozostałych miast wyspy jest duże centrum medyczne zajmujące się leczeniem i rehabilitacją. A poza tym tradycyjnie: port, rybactwo, obsługa ruchu turystycznego.
Mieszkańcy wyspy są bardzo życzliwie nastawieni do turystów. Nastrój wakacji, brak pośpiechu, niczym niezniszczona przyroda, spokój, piękne krajobrazy, niewysokie ceny, niezłe miejsca do nurkowania – to powody, dla których pewnie jeszcze kiedyś odwiedzimy Korculę.

 

 strona 1strona 2 • strona 3 •

 




Copyright © 2007 www.masztalerz.eu. Strona wykonana przez be2art