Longimanus




To miała być wyprawa, która przyćmi wszystkie dotychczasowe. Kiedy tuż przed wyjazdem, po raz nie wiadomo, który sprawdzałem czy wszystko jest należycie przemyślane i załatwione, wydawało się, że jest. Mimo wszystko, zasychało mi w gardle: czy aby na pewno?
Swój wkład w zasychanie mojego gardła miała niewątpliwie pewna holenderka, która pracuje w Centrum Nurkowym, do którego jedziemy. Znowu na kilka dni przed naszym wyjazdem przestaje odpowiadać na moje maile. I wtedy mam do wyboru kilka możliwości:

    - Żartuje, jak zwykle
    - Zepsuł się jej komputer
    - A tu, w tym miejscu każdy może sobie wpisać jakiś inny powód milczenia

Nie ma rady!
Lecimy!

O drugiej w nocy lądujemy na lotnisku w Hurghadzie. Odbiór bagaży i odprawa celna przebiega jak zwyczaj sprawnie i trwa bardzo krótko. Wychodzimy z budynku lotniska i rozpoczynamy poszukiwania naszego transportu.

    - Niestety, żadnych śladów!

Ruszam w stronę parkingu wypełnionego kolorowymi autobusami i mikrobusami, z nadzieją, że coś się jednak znajdzie. Po krótkich poszukiwaniach znajduję dużego, zaspanego Egipcjanina, który powolutku idzie w stronę terminala z kartką w ręce. Na kartce jest napis:

SAFARI LONGIMANUS Grp WIESIEK

    - uff, „jesteśmy w domu”

Trzy „busiki” zabierają naszą dwudziestkę. Tworzymy malutki konwój, w którym tylko auto jadące na przedzie ma włączone światła...
Po godzinie jazdy docieramy do przystani, przed nami rzęsiście oświetlony „nasz” LONGIMANUS!
Na pokładzie wita na Franciszka, młoda dziewczyna, która jest instruktorem nurkowania i która będzie podczas tej wyprawy naszym przewodnikiem.
Po wejściu na łódź trzeba natychmiast zdjąć buty i będziemy musieli pozostać na bosaka przez cały nadchodzący tydzień. Wszyscy odnaleźli swoje kabiny i po pobieżnym zapoznaniu się z łodzią, na dokładne będziemy mieli cały nadchodzący tydzień, idziemy spać.
Jutro „się zaczyna” trzeba być wyspanym i wypoczętym.
Rano wypływamy i kierujemy się w stronę Sandy Island. To jest miejsce tortur, później może być już tylko lepiej.
Tu miły, sympatyczny, młody, stale uśmiechnięty, damski personel Centrum Nurkowego organizuje nam (i pewnie nie tylko nam) nurkowanie sprawdzające.


 • strona 1 • strona 2strona 3 • strona 4 • strona 5 •

 




Copyright © 2007 www.masztalerz.eu. Strona wykonana przez be2art