Malediwy




Tym razem przelecieliśmy pół świata. Podróż trwała prawie całą dobę.
Przesiadka w Doha, stolicy Kataru i pobyt w hali odlotów to dla mnie niezapomniane przeżycie. Chodziłem po całej hali i podglądałem podróżnych.
Ta pani to pewnie ze Sri Lanki. Piękne szaty, wyprostowana jak trzcina, bardzo ładna. Tamta pani to nie wiadomo czy pani, bo w czarnym czadorze dwa podłużne otworki umożliwiają oglądanie świata a nie pozwalają zaglądnąć do środka.
Inna pani karmi piersią własne maleństwo i nikogo to nie gorszy i nie słychać gromów z nieba.
Na tablicy odlotów informacje o samolotach lecących do Singapuru, Dhakki, Colombo Tananariwy.

Przylecieliśmy tu potężnym Airbusem zabierającym na pokład 300 ludzi i dalej polecimy takim samym, tyle tylko, że teraz będziemy lądować na specjalnie w tym celu zrobionym nasypie. Jest obawa czy trafimy we właściwe miejsce.
Obok sztucznej wyspy z lotniskiem połyskują w słońcu czarno-granatowe głębie Oceanu Indyjskiego. Na szczęście okazuje się, że pilot robił to już kilka razy z powodzeniem i tym razem znowu się udało. Trafiliśmy i samolot zatrzymał się bezpiecznie przed barierkami oddzielającymi pas od wody.

Malediwy to zbiór około 1200 wysp rozciągniętych wąskim pasem na odległości 868km. Liczone są tylko te wyspy, na których trwa wegetacja, rosną krzaki lub drzewa.
Ilość wysp zmienia się w ciągu roku. Powstają nowe a inne zostają zatopione. Tylko 200 z nich jest zamieszkałych a ludność państwa liczy 327 135 osób.

Pierwsze nurkowanie. Woda ma temperaturę 290C. Dość silny prąd niesie nas wzdłuż rafy. Jest dużo dużych ryb. Są o wiele mniej płochliwe niż te w Morzu Czerwonym. Widzialność jest dość marna. Rafa o wiele mniej „bogata” niż w Egipcie. Mniej korali a te, które obserwujemy są zdecydowanie mniejsze i prezentują się dość kiepsko.
Atrakcją mają być manty. Ogromne stworzenia o rozpiętości skrzydeł do 6m i maksymalnej wadze do 2 ton. Nasi przewodnicy twierdzą, że w miejscu o nazwie Dhonkalo Thila jest stacja oczyszczania. Manty z dużego obszaru Oceanu Indyjskiego przypływają tam a drobne rybki oczyszczają ich ciała z pasożytów.

Jest drobiazg, który musimy wziąć pod uwagę: - w tym miejscu jest dość silny prąd.


 • strona 1 • strona 2strona 3 • strona 4 •

 




Copyright © 2007 www.masztalerz.eu. Strona wykonana przez be2art