|
My zjedliśmy przygotowany dla nas karczek i zostawiliśmy owieczki same. Odwiedziliśmy główne miasto wyspy, które nazywa się tak samo jak wyspa, czyli Rab. Najstarsza część miasta zajmuje rozległe wzgórze. Wąziutkie uliczki wybudowano przed wiekami i tak jak przed wiekami na parterze każdej kamieniczki znajduje się sklepik albo knajpka. W centrum znajduje się port zastawiony niezliczoną ilością łódek, jachtów, łodzi rybackich i wszelkiego innego sprzętu pływającego. Tu prawie wszyscy żyją z morza. Miasto wcale nie musi być duże, ale port musi być taki żeby zmieścili się miejscowi i żeby jeszcze zostało miejsce dla przyjezdnych.
• strona 1 • strona 2 • strona 3 • strona 4 •
|