|
Okolicę rozpoznajemy już całkiem nieźle i poruszamy się pod wodą odnajdując znane nam miejsca. Dno jest bardzo urozmaicone, mnóstwo skał, piaszczystych stoków i ciemnych wąwozów. Po drugim nurkowaniu, wylegujemy się na słoneczku a późnym popołudniem po spakowaniu sprzętu, wracamy do hotelu. Jesteśmy głodni i zmęczeni. Wypijamy herbatkę z odrobiną rumu i zasiadamy do usmażonych na oliwie sardeli.
Są wyborne!
Warto było jechać kawał drogi, tym bardziej, że „przy okazji’ odwiedziliśmy miejsca, gdzie można zanurkować w ciepłej, przeźroczystej wodzie albo wylegiwać się na czystej, choć kamienistej plaży.
• strona 1 • strona 2 • strona 3 •
|