Rabacz (strona 3)




Okolicę rozpoznajemy już całkiem nieźle i poruszamy się pod wodą odnajdując znane nam miejsca. Dno jest bardzo urozmaicone, mnóstwo skał, piaszczystych stoków i ciemnych wąwozów.
Po drugim nurkowaniu, wylegujemy się na słoneczku a późnym popołudniem po spakowaniu sprzętu, wracamy do hotelu.
Jesteśmy głodni i zmęczeni. Wypijamy herbatkę z odrobiną rumu i zasiadamy do usmażonych na oliwie sardeli.

 

Są wyborne!

Warto było jechać kawał drogi, tym bardziej, że „przy okazji’ odwiedziliśmy miejsca, gdzie można zanurkować w ciepłej, przeźroczystej wodzie albo wylegiwać się na czystej, choć kamienistej plaży.

 

 strona 1strona 2strona 3 

 




Copyright © 2007 www.masztalerz.eu. Strona wykonana przez be2art