Safaga - 4




Wiosenna wyprawa do Egiptu, tym razem z młodymi adeptami nurkowania.
Zaprzyjaźniona baza nurkowa nad zatoką Safaga oferuje atrakcyjne, urozmaicone rafy o różnym stopniu trudności. Każdy znajdzie tu coś dla siebie. Baza oferuje pewne wartości, które bardzo sobie cenimy. Jest w miarę blisko do lotniska, raptem godzina jazdy mikrobusem. Nie ma tłumów, które chcą codziennie wejść pod wodę.
Wszystko jest perfekcyjnie zorganizowane i prowadzone.
Na początek trzeba przedstawić swoją książkę nurkową, podpisać dwa druczki a później przewodnik aplikuje nam nurkowanie sprawdzające.
W książce możesz mieć wpisane tysiące nurkowań a teraz chcą zobaczyć jak zachowujesz się pod wodą i tu już nic nie da się ukryć, wszystko widać jak na dłoni.
Dopiero po tym sprawdzianie możemy zostać zabrani na łódź i wypłynąć na zatokę. Wszystkie te ceregiele są dla naszego bezpieczeństwa. Jeśli masz problemy z nurkowaniem, przydzielą ci osobistego przewodnika, który pomoże, poda pomocną dłoń, podpowie.
A wszystko to za parę marnych Euro.

Mieszkamy w hotelu. Rano, po śniadaniu wchodzimy na łódź i wypływamy na całodzienne nurkowanie. Wracamy wieczorem. Zjadamy kolację i powoli zaczyna zapadać zmrok. Planując dłuższe posiedzenie w jednej z wielu knajpek trzeba pamiętać, że jutro rano znowu wypływamy i że łódka nie będzie na nikogo czekać.

Przydzielona nam łódź nazywa się Fantazja i jest jedną spośród pięciu, które codziennie rano wypływają na morze z nurkami.
Łódź jest do naszej wyłącznej dyspozycji. Załoga składa się z kapitana, kucharza, który przygotowuje dla nas posiłek i dwóch marynarzy, którzy dbają by łódź była prawidłowo przycumowana do kotwicowiska. Pobyt na łodzi to głównie wylegiwanie się na pokładzie przerywane dwoma mniej więcej godzinnymi pobytami pod wodą.

Ustalamy trasę na najbliższe dwa dni. Sandy Island, Tobia Kebir, Tobia Arba, Ras Abu Soma Garden to bardzo dobre miejsca do rozpoczęcia błyskotliwej kariery nurkowej. Kolorowo, bardzo dużo ryb a jednocześnie płytko. Wszędzie widać piaszczyste dno, które wyleguje się nie głębiej jak jakieś 12-15 metrów. Rafy położone są w północnej części zatoki. Blisko do przystani i nie są szczególnie mocno oblegane przez nurków. Zwykle nasza łódź stoi samotnie przy wybranej rafie
Idzie nam całkiem nieźle. Przewodnik jest zadowolony z umiejętności, jakie prezentuje nasza utalentowana młodzież i możemy rozmawiać o trudniejszych rafach.

Kris jest trochę Słowakiem a trochę Niemcem, tak mniej więcej pół na pół. Pracował na Malediwach, w Tajlandii i Indonezji.
Teraz pracuje tutaj. Rok a najwyżej dwa i pojedzie dalej w świat. Świetna metoda na poznanie nowych ludzi i zwiedzenie świata, oczywiście tej części gdzie da się nurkować… 


 • strona 1 • strona 2 

 




Copyright © 2007 www.masztalerz.eu. Strona wykonana przez be2art